Cześć i czołem, skąd się wziąłem? Jak miło się obudzić ze snu zimowego. Przez ten cały czas byliśmy jak te niedźwiadki, które zasypiają na zimową porę roku.. Na szczęście już wiosna! Za oknem to widać, na blogach.. Pora schować ciepłe kurtki, kozaki i wyjąć kolorowe baleriny, sandały.. i cieszyć się promieniami słonecznymi. Swoją szafę wzbogacę zakupami w sobotę 16 marca w Warszawie.. Już się nie mogę doczekać. :) Kurtka na wiosnę i VANSY, to jest to!
Przedstawiam Wam teraz miks zdjęć:
wtorek, 5 marca 2013
poniedziałek, 4 lutego 2013
szukaj mnie, pomiędzy wierszami..
Cześć, cześć! Co u Was słychać? Macie ferie? Czy może czekacie? Albo może męczycie się w szkołach? No ja na szczęście, zaczęłam drugi tydzień ferii.. Jednak szkoda, że ferie trwają tylko dwa tygodnie, ale cóż przeżyje.
U mnie zmiany, zmiany.. i jeszcze raz zmiany. Zmiany w życiu, zmiany na blogu, wszędzie zmiany.. Nie żałuję żadnej decyzji, którą podjęłam w ostatnim czasie. Mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa.. spełniona i nic mi nie brakuje.. nawet cukru w herbacie, bo mogę pić bez ;)
Pierwszy tydzień ferii mogę zaliczyć do bardzo udanych; Kraków, Łagiewniki, Wadowice.. uwielbiam!
U mnie zmiany, zmiany.. i jeszcze raz zmiany. Zmiany w życiu, zmiany na blogu, wszędzie zmiany.. Nie żałuję żadnej decyzji, którą podjęłam w ostatnim czasie. Mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa.. spełniona i nic mi nie brakuje.. nawet cukru w herbacie, bo mogę pić bez ;)
Pierwszy tydzień ferii mogę zaliczyć do bardzo udanych; Kraków, Łagiewniki, Wadowice.. uwielbiam!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam też dużo zdjęć z Zakopanego.. bo rodzice z siostrą byli..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
sobota, 8 grudnia 2012
trochę chillout'u
Hej, hej! Jak Wam mija sobota? Kolejny weekendzik? Szkoda, że on tak szybko mija. Ostatnimi czasami zauważyłam, że nie tylko wolne dni szybko mijają ale i te szkolne.
Cały tydzień nadrobiłam w 4 godziny :) - przepisując zeszyty. Materiał z matematyki nie jest zbyt trudny. Trójkąty i twierdzenie Pitagorasa, to coś co lubię. Z historii na szczęście tematy łatwe - już się nauczyłam.. No i wzory z matematyki zapisałam na jutro. Dobrze sobie tak rozplanować czas - wszystko będzie pod kontrolą i trochę czasu zostanie, tak jak u mnie dziś.
Szczerze mówiąc wybrałabym się na jakieś zdjęcia.. Niestety chyba się nie wybiorę bo męczy mnie nadal kaszel i katar. Może jutro mi sie polepszy i coś wymyślę. (;
Cały tydzień nadrobiłam w 4 godziny :) - przepisując zeszyty. Materiał z matematyki nie jest zbyt trudny. Trójkąty i twierdzenie Pitagorasa, to coś co lubię. Z historii na szczęście tematy łatwe - już się nauczyłam.. No i wzory z matematyki zapisałam na jutro. Dobrze sobie tak rozplanować czas - wszystko będzie pod kontrolą i trochę czasu zostanie, tak jak u mnie dziś.
Szczerze mówiąc wybrałabym się na jakieś zdjęcia.. Niestety chyba się nie wybiorę bo męczy mnie nadal kaszel i katar. Może jutro mi sie polepszy i coś wymyślę. (;
To zima z 2010 roku tak samo piękna jak w 2012. :)
Chciałabym Wam bardzo podziękować za wszystkie komentarze, za odwiedziny, za to że jesteście i obserwujecie.. Jesteście niesamowici. :)
czwartek, 6 grudnia 2012
mikołajkowy dzień
Cześć i czołem Drodzy Blogowicze! Jak tam u was Mikołaj? Przyszedł z rózgą czy worem prezentów?:D
U mnie dobrze, babcia kupiła etui, ciocia raffaello, Milena Mikołaja :D. Jutro znowu przyjdzie.. ciekawe co wujek od mamy przyniesie. Nie chce zdradzić.;> Taki tam suprajsik mały. A ja lubię niespodzianki.
Co do choroby.. nie wiem jak sobie poradzę z zaległościami, sprawdziany, kartkówki.. a po niedzieli kolejne egzaminy próbne.. A po egzaminach.. Tydzień i święta! Sylwester.. i kolejny rok.. Oby był tak dobry jak ten.
U mnie dobrze, babcia kupiła etui, ciocia raffaello, Milena Mikołaja :D. Jutro znowu przyjdzie.. ciekawe co wujek od mamy przyniesie. Nie chce zdradzić.;> Taki tam suprajsik mały. A ja lubię niespodzianki.
A na koniec młoda ja! :D
Za czasów jak się było młodym i pięknym!
środa, 5 grudnia 2012
cukierkowa zima
Cześć i czołem moi drodzy blogowicze! Zbieram się do napisania tej notki chyba już z tydzień. Zawsze jakieś zajęcia, brak czasu.. Teraz nie mogę na to narzekać z powodu choroby. Mam zapalenie węzłów chłonnych - nie życzę tego nikomu. + Antybiotyki, które mnie za każdym razem zasypiają.
Popracowałam trochę nad wyglądem bloga - jak Wam się podoba? Szukałam i szukałam.. tworzyłam i tworzyłam i w końcu coś wyszło.
Jak tam u was pogoda? Bo u mnie szczerze powiedziawszy cukierkowa zima! Śnieg i słoneczko króluje za oknem. I płatki śniegu, które się błyszczą.. Coś pięknego.
Zdjęć brak więc przypomnę wam trochę wakacji, słoneczka..
Popracowałam trochę nad wyglądem bloga - jak Wam się podoba? Szukałam i szukałam.. tworzyłam i tworzyłam i w końcu coś wyszło.
Jak tam u was pogoda? Bo u mnie szczerze powiedziawszy cukierkowa zima! Śnieg i słoneczko króluje za oknem. I płatki śniegu, które się błyszczą.. Coś pięknego.
Zdjęć brak więc przypomnę wam trochę wakacji, słoneczka..
Ach piękny lipiec..
:)
Oliwk'a nad Wisłą. Summer 2012.
Pomyślałam sobie, że będę dodawać również notki o kosmetykach, ubraniach, modzie.. Blog od dziś będzie różnorodny. Mam nadzieję, że i nie nudny a obserwatorów przybędzie.
niedziela, 28 października 2012
ja w Twoich ramionach, nieistotny dysonans..
Cześć i czołem! Jeszcze półtora miesiąca temu witałam jesień i żegnałam lato.. a tu psikus.. zima! Śnieg za oknami, raczej ,,ciapa'' wody ze śniegiem.. a tego to już nie lubię. Do szafy powoli już chowamy szorty, sukienki, koszulki na ramiączkach a wyciągamy bluzy, kozaki, szaliki! Wczoraj już się zaopatrzyłam w ciepłe buty, kurtkę i getry! :) Z zimą kojarzą mi się święta.. bałwany, drzewa zasłonięte białą pierzynką.. aniołki robione na śniegu, choinka, światełka.. Zima to coś pięknego.
Hm, przeglądam blogi, ale nigdy nie mam czasu napisać notki.. Choć moje życie z dnia na dzień się zmienia.. pędzi jak szalone, głowa niestety tego nie ogarnia.
Zaniedbuje również bloga przez szkołę.. trzecia gimnazjum to nie żarty.. Wiecznie jakieś kartkówki, sprawdziany.. a pierwszy próbny już 14,15,16. Jakaś istna masakra.. Niby nikt się nie boi mówi, że jak będzie to będzie.. Jednak mały stres w nas tkwi, mimo że tego nie zauważamy lub nie czujemy.
Najgorsze jest to, że nie wiem na czym stoję.. Podłoga miłości, tej miłości jest zbyt ruchoma. Nie jestem już teraz niczego pewna. To zbyt trudne.
Hm, przeglądam blogi, ale nigdy nie mam czasu napisać notki.. Choć moje życie z dnia na dzień się zmienia.. pędzi jak szalone, głowa niestety tego nie ogarnia.
Zaniedbuje również bloga przez szkołę.. trzecia gimnazjum to nie żarty.. Wiecznie jakieś kartkówki, sprawdziany.. a pierwszy próbny już 14,15,16. Jakaś istna masakra.. Niby nikt się nie boi mówi, że jak będzie to będzie.. Jednak mały stres w nas tkwi, mimo że tego nie zauważamy lub nie czujemy.
Najgorsze jest to, że nie wiem na czym stoję.. Podłoga miłości, tej miłości jest zbyt ruchoma. Nie jestem już teraz niczego pewna. To zbyt trudne.
czwartek, 6 września 2012
bye summer, hello autumn
Dzień dobry, dobry wieczór ( dla tych, którzy czytają w różnych porach ;-)). Szkołę powitałam już 6 dni temu jak część z was. Podsumowując wakacje, może zbyt późno ale warto czasami wrócić do wspomnień..
Lipiec.. spędziłam męcząco. Mieszkam na wsi więc to nieuniknione. Były siana, słoma.. Jednym słowem ŻNIWA. W czasie żniw robienie ogórków kiszonych, sałatek. I tak minął miesiąc wakacji. Nie wiadomo kiedy zleciał.
Sierpień spędziłam bardzo fajnie.10 dni.. to mało. Bo tyle odpoczywałam w Warszawie.. Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.;-)
Potem znowu trzeba było się przygotowywać do szkoły.. Trampki, zeszyty, wyprać plecak.. Ale jeszcze przed tym malowałam pokój i szczerze? Podoba mi się taki jaśniejszy.;)
A wracając do szkoły.. To plan jest masakryczny. Dzień w dzień te trudniejsze przedmioty, zero odpoczynku, i od początku zapierdziel.
Lipiec.. spędziłam męcząco. Mieszkam na wsi więc to nieuniknione. Były siana, słoma.. Jednym słowem ŻNIWA. W czasie żniw robienie ogórków kiszonych, sałatek. I tak minął miesiąc wakacji. Nie wiadomo kiedy zleciał.
Sierpień spędziłam bardzo fajnie.10 dni.. to mało. Bo tyle odpoczywałam w Warszawie.. Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.;-)
Potem znowu trzeba było się przygotowywać do szkoły.. Trampki, zeszyty, wyprać plecak.. Ale jeszcze przed tym malowałam pokój i szczerze? Podoba mi się taki jaśniejszy.;)
A wracając do szkoły.. To plan jest masakryczny. Dzień w dzień te trudniejsze przedmioty, zero odpoczynku, i od początku zapierdziel.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







