sobota, 8 grudnia 2012

trochę chillout'u

Hej, hej! Jak Wam mija sobota? Kolejny weekendzik? Szkoda, że on tak szybko mija. Ostatnimi czasami zauważyłam, że nie tylko wolne dni szybko mijają ale i te szkolne.
Cały tydzień nadrobiłam w 4 godziny :) - przepisując zeszyty. Materiał z matematyki nie jest zbyt trudny. Trójkąty i twierdzenie Pitagorasa, to coś co lubię. Z historii na szczęście tematy łatwe - już się nauczyłam.. No i wzory z matematyki zapisałam na jutro. Dobrze sobie tak rozplanować czas - wszystko będzie pod kontrolą i trochę czasu zostanie, tak jak u mnie dziś.
Szczerze mówiąc wybrałabym się na jakieś zdjęcia.. Niestety chyba się nie wybiorę bo męczy mnie nadal kaszel i katar. Może jutro mi sie polepszy i coś wymyślę. (;

To zima z 2010 roku tak samo piękna jak w 2012. :) 

Chciałabym Wam bardzo podziękować za wszystkie komentarze, za odwiedziny, za to że jesteście i obserwujecie.. Jesteście niesamowici. :) 

czwartek, 6 grudnia 2012

mikołajkowy dzień

Cześć i czołem Drodzy Blogowicze! Jak tam u was Mikołaj? Przyszedł z rózgą czy worem prezentów?:D
U mnie dobrze, babcia kupiła etui, ciocia raffaello, Milena Mikołaja :D. Jutro znowu przyjdzie.. ciekawe co wujek od mamy przyniesie. Nie chce zdradzić.;> Taki tam suprajsik mały.  A ja lubię niespodzianki.
Co do choroby.. nie wiem jak sobie poradzę z zaległościami, sprawdziany, kartkówki.. a po niedzieli kolejne egzaminy próbne.. A po egzaminach.. Tydzień i święta! Sylwester.. i kolejny rok.. Oby był tak dobry jak ten.





A na koniec młoda ja! :D 
Za  czasów jak się było młodym i pięknym!

środa, 5 grudnia 2012

cukierkowa zima

Cześć i czołem moi drodzy blogowicze! Zbieram się do napisania tej notki chyba już z tydzień. Zawsze jakieś zajęcia, brak czasu.. Teraz nie mogę na to narzekać z powodu choroby. Mam zapalenie węzłów chłonnych - nie życzę tego nikomu. + Antybiotyki, które mnie za każdym razem zasypiają.
Popracowałam trochę nad wyglądem bloga - jak Wam się podoba? Szukałam i szukałam.. tworzyłam i tworzyłam i w końcu coś wyszło.
Jak tam u was pogoda? Bo u mnie szczerze powiedziawszy cukierkowa zima! Śnieg i słoneczko króluje za oknem. I płatki śniegu, które się błyszczą.. Coś pięknego.
Zdjęć brak więc przypomnę wam trochę wakacji, słoneczka..
Ach piękny lipiec..
:)
Oliwk'a nad Wisłą. Summer 2012. 

Pomyślałam sobie, że będę dodawać również notki o kosmetykach, ubraniach, modzie.. Blog od dziś będzie różnorodny. Mam nadzieję, że i  nie nudny a obserwatorów przybędzie.

niedziela, 28 października 2012

ja w Twoich ramionach, nieistotny dysonans..

Cześć i czołem! Jeszcze półtora miesiąca temu witałam jesień i żegnałam lato.. a tu psikus.. zima! Śnieg za oknami, raczej ,,ciapa'' wody ze śniegiem.. a tego to już nie lubię. Do szafy powoli już chowamy szorty, sukienki, koszulki na ramiączkach a wyciągamy bluzy, kozaki, szaliki! Wczoraj już się zaopatrzyłam w ciepłe buty, kurtkę i getry! :)  Z zimą kojarzą mi się święta.. bałwany, drzewa zasłonięte białą pierzynką.. aniołki robione na śniegu, choinka, światełka.. Zima to coś pięknego.
Hm, przeglądam blogi, ale nigdy nie mam czasu napisać notki.. Choć moje życie z dnia na dzień się zmienia.. pędzi jak szalone, głowa niestety tego nie ogarnia.
Zaniedbuje również bloga przez szkołę.. trzecia gimnazjum to nie żarty.. Wiecznie jakieś kartkówki, sprawdziany.. a pierwszy próbny już 14,15,16. Jakaś istna masakra.. Niby nikt się nie boi mówi, że jak będzie to będzie.. Jednak mały stres w nas tkwi, mimo że tego nie zauważamy lub nie czujemy.
Najgorsze jest to, że nie wiem na czym stoję.. Podłoga miłości, tej miłości jest zbyt ruchoma. Nie jestem już teraz niczego pewna. To zbyt trudne.

czwartek, 6 września 2012

bye summer, hello autumn

Dzień dobry, dobry wieczór ( dla tych, którzy czytają w różnych porach ;-)). Szkołę powitałam już 6 dni temu jak część z was. Podsumowując wakacje, może zbyt późno ale warto czasami wrócić do wspomnień..
Lipiec.. spędziłam męcząco. Mieszkam na wsi więc to nieuniknione. Były siana, słoma.. Jednym słowem ŻNIWA. W czasie żniw robienie ogórków kiszonych, sałatek. I tak minął miesiąc wakacji. Nie wiadomo kiedy zleciał.
Sierpień spędziłam bardzo fajnie.10 dni.. to mało. Bo tyle odpoczywałam w Warszawie.. Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.;-)
Potem znowu trzeba było się przygotowywać do szkoły.. Trampki, zeszyty, wyprać plecak.. Ale jeszcze przed tym malowałam pokój i szczerze? Podoba mi się taki jaśniejszy.;)
A wracając do szkoły.. To plan jest masakryczny. Dzień w dzień te trudniejsze przedmioty, zero odpoczynku, i od początku zapierdziel.





niedziela, 26 sierpnia 2012

o znajomości, która trwa chociaż nie jest pewna swojej przyszłości

Cześć i czołem w tą deszczową pogodę. :) Do końca wakacji został jeszcze tydzień. Zdajecie sobie z tego sprawę? Wrócimy do tych szarych budynków.. Przez następne 10 miesięcy znowu będziemy kuć, uczyć się i nie widzieć świata po za książkami. Choć stęskniłam się za pewną częścią mojej klasy i szkoły.
Kolejny dzień mija sobie swoim rytmem.. Mogę w końcu powiedzieć, że nie mam na co marudzić..Jest cudnie. Dziękuję za wczorajszą rozmowę, panie S. :* :)

Mam pytanie dla was: Chcecie abym pokazywała outfit'y, lakiery które mam na paznokciach, co robię na co dzień? Recenzje? :) Odpowiadajcie w komentarzach.



czwartek, 23 sierpnia 2012

groszki i róże

Cześć i dobry wieczór. Zaniedbuje blogspota.. Źle, bardzo źle. Muszę się wziąć w garść i pomyśleć nad swoim wyglądem bloga. Za poszukanie szablonu dziękuję Sławkowi. :* Żebym ja miała taką cierpliwość jak Ty.. byłoby cudownie. Kilka spraw rozwiązałoby się inaczej, mniej nerwów więcej relaksu. No ale cóż, jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Od dwóch dni chodzę zła jak osa. Na przemian ze złością, smutna i wesoła. Coś z pogodą? Wątpię. Coś z moim charakterem. Owszem.
Jak spędziliście wakacje? Tak przez miesiąc leniwie patrząc na kalendarz kiedy to będzie ten sierpień.. a teraz patrzycie z niedowierzaniem, że zostało 11 dni? Och, szkoło. Czemu nas musisz męczyć tak przez 10 miesięcy?
Nieważne, o szkole będę pisać jak przyjdzie na to czas.
Może trochę przyjemności? Zdjęcia z Warszawy specjalnie ode mnie dla was. :)