czwartek, 23 sierpnia 2012

groszki i róże

Cześć i dobry wieczór. Zaniedbuje blogspota.. Źle, bardzo źle. Muszę się wziąć w garść i pomyśleć nad swoim wyglądem bloga. Za poszukanie szablonu dziękuję Sławkowi. :* Żebym ja miała taką cierpliwość jak Ty.. byłoby cudownie. Kilka spraw rozwiązałoby się inaczej, mniej nerwów więcej relaksu. No ale cóż, jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Od dwóch dni chodzę zła jak osa. Na przemian ze złością, smutna i wesoła. Coś z pogodą? Wątpię. Coś z moim charakterem. Owszem.
Jak spędziliście wakacje? Tak przez miesiąc leniwie patrząc na kalendarz kiedy to będzie ten sierpień.. a teraz patrzycie z niedowierzaniem, że zostało 11 dni? Och, szkoło. Czemu nas musisz męczyć tak przez 10 miesięcy?
Nieważne, o szkole będę pisać jak przyjdzie na to czas.
Może trochę przyjemności? Zdjęcia z Warszawy specjalnie ode mnie dla was. :)




niedziela, 15 lipca 2012

my earth

Cześć i czołem! Dokładnie 3 miesiące mnie tu nie było. Była szkoła, ostatnie sprawdziany, potem szalony koniec roku.. Następnie chorowałam dwa razy JUŻ w te wakacje, ale chyba wszystkich brała angina i wirus. Ściągnęłam gimpa i trochę cudów wyszło.  Plany na wakacje? Na razie ich brak, jednak wydaje mi  się, że w ogóle nie wpiszą się w mój kalendarz.. Chciałabym w góry.. do Zakopanego.. kto mnie weźmie?;>




Kosmiczna ciemność czy jasne słońce?:) 


I jeszcze coś! Nie wiedziałam, że poznam w te wakacje kogoś tak wspaniałego.. Tak to o Tobie panie M. :*
Dziękuję za wczoraj.. Bardzo mi ta rozmowa pomogła. Dziękuję jeszcze raz.

niedziela, 15 kwietnia 2012

minimalistycznie

No, niedziela, której tak okropnie nie lubię. Nie wiadomo za co się wziąć.. co robić. Taki tam dzień. Mogłyby być dwie soboty, niż jedna niedziela! Weekend minął bardzo szybko i bardzo męcząco. Musiałam odrobić wszystkie lekcje na następny tydzień aby nie zajmowały mi czasu, ponieważ iż wszyscy zwariowali i wszystkim się zachciało robić sprawdziany od jutra do samego piątku. No cóż, tak to jest jak chodzimy do szkoły calutki, JEDEN tydzień w kwietniu. Po męczącym tygodniu czeka mnie trochę odpoczynku. W poniedziałek po południu wybywam do stolicy!Warszawa to fajna rzecz. Szkoda tylko, że 3 dni.:< A można by sobie zrobić wolne w piątek? i przyjechać po południu? Ciekawy pomysł, jednak nie wiem czy łatwy do zrealizowania.
 rzeczy z którymi już od dłuższego czasu się nie rozstaje.
szalik w serduszka, trampeczki i bransoletka APART.


wtorek, 10 kwietnia 2012

kochaj mnie, mimo wszystko..

No, dzień po świętach.. i ostatni wolny dzień przed zapieprzaniem w szkole.  No, jutro kartkówka z angielskiego.. powtarzałam dziś słówka, w czwartek kartkówka z fizyki (fu.), i pytanie z biologii. No, krócej można to określić ,,zapierdzielaniem poświątecznym''.
W tej chwili brakuje mi tej nie świadomości w dzieciństwie.. Każdy chciał być dorosły. Nikt nie myślał, że w tym dorosłym życiu trzeba podejmować decyzje.. i niektórych tymi decyzjami można zranić. Wszystkich niestety nie da się uszczęśliwić, nawet gdyby się tego pragnęło bardzo mocno. Brakuje mi również tego różowego świata przepełnionymi sami zaletami. Och, na moją głowę, na mój wiek to wszystko jest zbyt trudne.
Czemu nie można być tak po prostu szczęśliwym? A może to nie ten czas? A może trzeba poczekać?
kochaj mnie, mimo wszystko.. 

niedziela, 1 kwietnia 2012

no to frugo ♥

Ach, wiosna - lato - jesień - zima za oknem. Byłam na spacerku, kupiłam sobie frugo.. ale również się nauczyłam wiersza - z czego jestem dumna.. myślałam, ze nie dam rady.. a tu taka primaaprilisowa niespodzianka.. Nauczyłam się też matematyki.. Został mi nieszczęsny angielski.. mimo, że jest na środę powinnam się zacząć go uczyć. No cóż, zobaczymy.
Jutro czekają mnie stresy jak wspominałam wczoraj, najpierw napisać sprawdzian z matematyki, potem zdać wierszyk z polskiego..  A potem wizyta.. u Moniki i po powrocie czeka mnie niezłe sprzątanie w pokoju. Muszę wszystkie książki wywalić na podłogę ( a ich trochę dużo :D) i zetrzeć kurz mimo, że już to robiłam miesiąc temu.. może przemebluję pokój? No zobaczy się.


Kapselki! Mam ich już 160 sztuk! (:

sobota, 31 marca 2012

melancholijnie

Dzień dobry wieczór! No, dziś w końcu zdecydowałam się coś tu naskrobać.. Odkładałam to na tzw. ,,JUTRO". Rekolekcje minęły.. święta za pasem. Poniedziałek i środa będą męczącymi dniami.. Niestety. Pocieszające jest to, że nie idziemy we wtorek. Na szczęście. Chciałam jutro wybrać się na jakieś zdjęcia.. A tu pogoda się popsuła. Ostatniego dnia marca pogoda zaczęła strzelać fochy. Co patrzyłam w okno to zmieniała się po słoneczko, deszcz, deszcz z gradem i śnieg.. i znowu deszcze i tak w kółko. I tak będzie przez najbliższe dni. A kalendarzowa wiosna jest.. No cóż, to nie od nas zależy.  No ale też są dobre strony złej pogody. Muszę, MUSZĘ się jutro nauczyć wiersza z polskiego.. nauczyć matematyki i słówek z angielskiego. Och, jak mi się nie chcę. Koniec tego marudzenia.. trzeba się wziąć w garść!


Pan S. :*

poniedziałek, 27 lutego 2012

my love,


On nie jest doskonały. Ty też nie jesteś, żadne z Was nigdy nie będzie idealne. Ale jeśli uda Mu się rozśmieszyć Cię co najmniej raz, powoduje, że musisz się zastanowić dwa razy. Jeśli przyznaje się do ludzkich błędów, trzymaj się Go i daj mu z Siebie tyle ile można. Nie zacznie deklamować poezji. Nie będzie myślał o Tobie w każdej chwili. Ale On da Ci część siebie, o której, wie, że możesz ją złamać. Nie rań Go, nie staraj się zmienić, i nie spodziewaj się więcej niż może Ci dać. Nie analizuj! Uśmiechnij się, gdy On czyni Cię szczęśliwą. Krzycz, gdy Cię wkurza i tęsknij za Nim, gdy go przy Tobie nie ma, kochaj mocno, jeśli może zaistnieć miłość, ponieważ dokonali faceci nie istnieją. Ale zawsze istnieje facet, który jest dla Ciebie idealny. - Bob Marley.